top of page
WhatsApp Image 2025-12-03 at 00.32.53 (3).jpeg

O mnie

Droga do raju

Nazywam się Anna Szubierajska. Dziś wielu kojarzy mnie jako Królową Mazur, właścicielkę luksusowego hotelu Mazurski Raj i uczestniczkę programu „The Real Housewives. Żony Warszawy”.

Moja historia nie zaczęła się od czerwonych dywanów i luksusów. Zaczynałam z mężem zupełnie inaczej, od pracy na słynnym Stadionie Dziesięciolecia, gdzie zajmowaliśmy się produkcją i sprzedażą obuwia. To były lata ciężkiej pracy, a o wszystkim decydowały zaradność, determinacja i konsekwencja, a nie to, skąd się pochodziło czy jakie miało się możliwości na starcie.

 

Krok po kroku rozwijaliśmy kolejne projekty, aż w końcu pojawiła się działalność deweloperska. Dziś razem

z mężem prowadzimy firmę, w której nasz syn Sebastian odgrywa ważną rolę, a nasza córka Angelika na co dzień zarządza hotelem na Mazurach. Jestem z nich ogromnie dumna, to dla mnie największe osiągnięcie. Zawsze powtarzam, że wszystko, co mamy, powstało dzięki pracy, konsekwencji i wierze, że „dziś pieniądze są, a jutro może ich nie być”, więc trzeba szanować ludzi, z którymi idzie się przez życie i biznes. 

Zawsze czułam, że Polska jest piękna. Mamy morze, góry, jeziora, naprawdę wszystko, czego można chcieć. Dla mnie tym najbardziej wyjątkowym miejscem stały się Mazury. Marzyłam, żeby przenieść klimat Lazurowego Wybrzeża nad mazurskie jeziora, połączyć elegancję, jakość i luksus z bliskością natury

i prawdziwą, ciepłą gościnnością. Dziś, patrząc na Mazurski Raj, czuję, że to marzenie stało się rzeczywistością. 

Jestem mamą, żoną i kobietą, która lubi mieć poukładany świat dosłownie i w przenośni. Kocham porządek, mam do niego wręcz małą „słabość”, śmieję się z tego, że to moja fobia, ale też wierzę, że porządek w domu i wokół nas to często odbicie tego, co mamy w środku. Cenię szczerość w innych kobietach, w przyjaźniach, w biznesie. Nie lubię kłamstw i gierek. Wolę prostą rozmowę i prawdę, nawet jeśli czasem jest wymagająca.

Moją wielką miłością są zwierzęta, szczególnie psy. To one zawsze były blisko mnie i w domu, i w Mazurskim Raju. Wspieram fundacje, domy tymczasowe i akcje, które pomagają zwierzętom odzyskać bezpieczeństwo i godne życie. Często pokazuję takie inicjatywy w mediach społecznościowych, bo wierzę,

że dobrem trzeba się dzielić, a historie, które wzruszają, potrafią naprawdę coś zmienić. 
 

Udział w „The Real Housewives. Żony Warszawy” był dla mnie kolejnym etapem, trochę wyjściem ze strefy komfortu, trochę piękną przygodą. Dzięki temu programowi poznałam wielu wspaniałych ludzi i mogłam pokazać siebie taką, jaką jestem,

z wartościami, wrażliwością, poczuciem humoru i doświadczeniem kobiety, która wie, że wszystko zaczyna się od pracy, a nie od luksusu. 

Jeśli marzysz o własnym biznesie, o życiu bliżej natury albo po prostu o zmianie... wiem jedno, można startować z bardzo skromnego punktu, a krok po kroku zbudować miejsce, o którym kiedyś tylko się marzyło. 

To nie dzieje się w jeden dzień, ale naprawdę jest możliwe. 

bottom of page